W odróżnienia od innych zbiorów specjalnych druki muzyczne stanowią prawdopodobnie zbiór powstały przy okazji. W zachowanych świadectwach dotychczas nie odnaleziono żadnej wzmianki, aby w idei założyciela Biblioteki współczesne nuty miały swoje miejsce. Podczas życia towarzyskiego w niejednym salonie muzycznym Działyńskich rozbrzmiewała muzyka. To właśnie w ten sposób mnożyły się notacje muzyczne, które dziś przede wszystkim stanowią melodie do tańców salonowych modnych w XIX wieku. Ponadto spory zbiór stanowią pieśni patriotyczne, które powstawały i ożywały zwłaszcza w okresie powstań narodowych.

Zespół ten jest też różnorodny pod względem form zapisów. Jedne egzemplarze są przykładem popularnych w owym czasie litografii, chromolitografii czy podmalowywanych ręcznie grafik, inne są zapiskami rękopiśmiennymi będącymi jednocześnie rękopisami właścicieli. I tutaj znajdują się m.in. nuty powielane przez hr. Celestynę Gryzeldę Działyńską w celu upowszechniania ich wśród dzieci i młodzieży. Misja edukacyjna była bliska Działyńskiej, zresztą również elementarne wykształcenie damy przewidywało umiejętność gry na klawikordzie.

Dumą zbioru muzykaliów są dwa autografy Fryderyka Chopina z krótkim zapisem nutowym. Pierwszy utwór to pieśń Wiosna op. 74 nr 2. Pieśni nie były formą muzyczną charakterystyczną dla kompozytora, niemniej przywodziły na myśl wspomnienie krajobrazów lat młodzieńczych. Rękopis, który zdobi kolekcję kórnicką, jest zapisem z 1848 roku sporządzonym prawdopodobnie dla pani Łyszczyńskiej, która wraz z mężem gościła Chopina w swoim domu, w Szkocji (sierpień-październik 1848). W dowód wdzięczności artysta skreślił po raz kolejny nuty pieśni, dodając nazwę szkockiej ulicy, Warriston Crescent, przy której mieszkał.

Druga melodia ma zupełnie inny, bo południowy, żywiołowy charakter. Barkarola Fis-dur op. 60 powstała zapewne pod wpływem błękitnego nieba rozpostartego nad Majorką, gdzie przez trzy miesiące (październik/listopad 1838 – luty 1839) przebywał Chopin. Pierwotnie gondolierzy weneccy śpiewali barkarolę, prowokując kochanków, kołysanych melodią i falami błękitnej weneckiej laguny, do wyrażania najgłębszych emocji. Kolejnym źródłem natchnienia dla kompozytora mogły być opery Gioacchino Rossiniego i Daniela Aubera, goszczące na afiszach dziewiętnastowiecznych teatrów. Zbiór liczy ponad tysiąc notacji muzycznych.