Sala, zwana także herbową, należy do wnętrz reprezentacyjnych o szczególnie ciekawym wystroju. Ozdobą sali jest drewniany kasetonowy strop mieszczący w 71 skrzyńcach tarcze z herbami rycerstwa polskiego. Zespół ten został wykonany w oparciu o dzieło Jana Długosza, XV wiecznego kronikarza polskiego, które jest uznawane za pierwszy polski herbarz. Herby miały uzmysławiać oglądającym znakomite tradycje orężne i dyplomatyczne wielkich rodów polskich, przypominały dawną świetność narodu, dającą krzepiącą nadzieję na odrodzenie państwa.
Zgodnie z funkcją wnętrza stoi tu stół z neobarokowymi wyplatanymi krzesłami z połowy XIX w. Poza tym urządzenie pokoju tworzą interesujące meble barokowe: po bokach wejśścia dwie szafy: orzechowa gdańska z 1726 r. i holenderska fornirowana hebanem i palisandrem, stół z inkrustowaną płytą z początku XVIII w. z przedstawieniem mitologicznym Endymiona i Selene, we wnęce na wprost wejścia prasa do bielizny stołowej z ok. 1700 r., roboty gdańskiej, a przy oknach dwa gerydony w kształcie murzynów z XVIII w.
Z inicjatywy Jana Działyńskiego urządzono tu galerię portretów rodzinnych z XVII i XVIII w. Są wśród nich wiszące na przeciwko okien dwa całopostaciowe wizerunki przodków Tytusa Działyńskiego – Augustyna (1715-1759), wojewody kaliskiego i jego żony Anny z Radomickich namalowane ok. 1753 r. przez malarza z kręgu Louis de Silverstre’a (1675-1760). Między oknami zawieszone są portrety ich córek: Doroty Czapskiej (1743-1763), Brygidy Czapskiej (1746-1762) i Nepomuceny Koźmińskiej (1749-1779). Koło szafy gdańskiej umieszczone są podobizny dwóch synów Augustyna: Ksaweregoi Ignacego w wieku dziecięcym z 1759 r. i okresie chłopięcym ok.1765. Z lewej strony niszy ci sami jako już dorośli mężczyźni są ukazani z żoną starszego z braciSzczęsną z Woroniczów na obrazie będącym przypuszczalnie dziełem znanego malarza Franciszka Smuglewicza z lat 1791-1793.
Po prawej stronie niszy wisi namalowany w ok. 1754 r. portret kuzynki Augustyna – Teofili z Działyńskich Szołdrskiej-Potulickiej (1714-1790), niezwykle zasłużoną dla Kórnika i Bnina, popularnie zwanej Białą Damą. Według miejscowej tradycji głęboką nocą ożywa ona i wizytuje swoje dawne, rozlegle majątki.