Górka Stanisław h. Łodzia<POWRÓT>

       (1538-1592), wojewoda poznański. Był synem Andrzeja, kasztelana poznańskiego, i Barbary Kurozwęckiej; bratem Łukasza i Andrzeja. Rodzina Górków należała do najbogatszych, a przez to i najpotężniejszych w Wielkopolsce. Stanisław był wychowywany w atmosferze ewangelickiej. Uczył się m.in. łaciny, niemieckiego i humaniorów. Być może później przebywał jakiś czas na uniwersytecie luterańskim we Frankfurcie n. Odrą. W 1554 r. asystował w promocji doktorskiej w Wittenberdze, wpisał się na ten uniwersytet. Z zachęty nie tylko Zygmunta Augusta, ale i Albrechta, wyruszył G. w r. 1557 na czele wspaniałego orszaku jazdy do Inflant. Odtąd zresztą otaczanie się wojskiem nadwornym i wywieranie przy jego pomocy presji politycznej należało do zwykłych metod postępowania G. Brał w r. 1565 udział w wojnie moskiewskiej jako rotmistrz, ale kariery wojskowej nie zrobił, być może ze względu na swoje warunki fizyczne (był niski i garbaty). Przyjaźń z Albrechtem nie przeszkodziła mu bronić konsekwentnie nienaruszalności granicy wielkopolskiej od strony Śląska, marchii i książąt pomorskich, co prowadziło do licznych i stałych z jego strony wystąpień.
        Na elekcji pod Warszawą był zwolennikiem Piasta, potem wielmoży czeskiego Wilhelma z Rożemberka, a w końcu opowiedział się za Henrykiem Walezym. W styczniu 1574 r. witał Henryka z Wielkopolanami w Międzyrzeczu i Poznaniu, a następnie z wielką wystawnością na swym zamku kórnickim.
        Po ucieczce Henryka był G. w l. 1574-5 zwolennikiem kandydatury Rożemberka, ale widząc wielkie rozbicie opinii, wolał się nikomu nie narażać. Zjawił się dopiero na zjeździe stężyckim w 1575 r. i urządził demonstrację zbrojną. Na nowej elekcji zwalczał stanowczo prymasa Uchańskiego i kandydaturę cesarską, ale znów porzucił sprawę Rożemberka i opowiedział się za Piastem. Przyczynił się do obrania królem polskim Stefana Batorego. Uczestniczył w powitaniu i koronacji królewskiej. Łączyły go bliskie stosunki z Anną Jagiellonką. Pilnował też dobrych kontaktów z księciem pruskim Albrechtem Fryderykiem. Wreszcie wyruszył pod Lanckoronę i zdobył ją, za co otrzymał woj. poznańskie.
        Już w r. 1578 przeszedł do opozycji i zbliżył się do Habsburgów. Dumny, zawzięty, gwałtowny, zawsze otoczony wojskiem, fortuny niezmiernej, przedstawiał G. typ oligarchy-warchoła. Wspaniale grał na popularności i ambicjach szlacheckich. Giętki w postępowaniu, szermujący demagogicznie hasłami i rzekomy obrońca starych praw, był ich cynicznym gwałcicielem, jeśli tego zaszła potrzeba. Dowcipny, rubaszny i gościnny, miał dom w Poznaniu czy Kórniku otwarty dla szlachty, a stoły suto zastawione. Na sejmie w 1579 r. odmówił z pobudek czysto osobistych podatków na wojnę. W r. 1581 zabiegał o niego, luteranina, arcbp gnieźnieński, nominat, Stanisław Karnkowski, by nikogo poza nim nie uznawał prymasem. W r. 1580 do starostwa buskiego i kolskiego otrzymał jeszcze ujskie, a ok. r. 1582 cło ruskie. Bronił zasady wolnej elekcji, na sejmie 1582 r. atakował reformę elekcji. W 1583 r. zawarł ugodę (bez zgody króla i kanclerza) z wodzem katolików, Karnkowskim. Zobowiązał się w niej, że na przyszłość on i jego stronnicy chcą służyć prymasowi jako pierwszemu księciu w królestwie. To porozumienie zadecydowało o układzie sił politycznych w Wielkopolsce na szereg lat.
        Śmierć Batorego otwarła drogę do powołania Habsburgów na tron. G. usiłował zjednoczyć protestantów do wspólnej obrony konfederacji warsz. , co mu się nie udało. Zabiegał o wybór arcyksięcia Maksymiliana; zresztą nie gardził pieniędzmi cesarskimi. Podczas podwójnej elekcji nie udało się G. zapewnić arcyksięciu Maksymilianowi poparcia większości Wielkopolski. W 1588 r. dostał się wraz z arcks. Maksymilianem i innymi jego stronnikami do niewoli pod Byczyną. Stracił wówczas starostwa, ale niewoli ciężkiej nie miał. W 1589 r. został amnestionowany.
        Zburzenie zboru krakowskiego w 1591 r. poruszyło G. do głębi. Powziął kroki zapobiegawcze przeciw tumultom w Poznaniu. G. w obawie przed rokoszem i detronizacją stał przy królu, który go nie popierał. G. zmarł w drodze z sejmu, w Błoniu pod Warszawą 23 X 1592 r. Pochowany został bardzo uroczyście w Kórniku. G. żonaty z Elżbietą z Sobockich (zm. 1591) umarł bezpotomnie i na nim wymarł ród Górków.
        G. był protektorem różnowierców wielkopolskich, sam był luteraninem, ale pozostawał w życzliwych stosunkach z braćmi czeskimi. W gruncie rzeczy polityk przeważał w nim nad wyznawcą. Stąd liczne kompromisy i sojusze, ustępstwa ideowe na rzecz osobistych korzyści. G. dbał zawsze o utrzymanie pozoru, że protestantom chodzi tylko o naprawę Kościoła, a nie o całkowite z nim zerwanie. Dawał też G. jałmużny na Kościół rzymski, utrzymywał zbór luterański w Poznaniu i zbór kalwiński w Bninie, Goraju itd.
        G. miał olbrzymi majątek rodowy, który sam jeszcze pomnożył. Należało do niego 12 miasteczek w Wielkopolsce w tym Kórnik, Koźmin, Górka, Bnin, Czerniewo, Wieleń, Wronki, i 100 wsi. Nadto dobra w woj. krakowskim, lubelskim, sandomierskim, sieradzkim i ruskim, 4 kamienice w Poznaniu, 3 domy w Krakowie itd. Rezydencję w Kórniku wspaniale odbudował i prowadził z przepychem. Słynny był również jego pałac przy ul. Wodnej w Poznaniu. Pewny uszczerbek majątkowy poniósł w czasie egzekucji dóbr za Zygmunta Augusta. Szczególne znaczenie gospodarcze posiadała jego włość szczebrzeszyńska w ziemi chełmskiej po obu stronach Wieprza, składająca się ze Szczebrzeszyna oraz 35 wsi, a także włość gorajska w woj. lubelskim i turobińska w ziemi chełmskiej. Posiadał nadto starostwo buskie, kolskie, wałeckie, gnieźnieńskie i ujskie. W r. 1584 wykupił od niego Zamoyski starostwo jaworowskie, które posiadał przedtem brat G., Andrzej. Od ok. r. 1582 dzierżył nadto cło ruskie. Po bezdzietnej śmierci G. jego olbrzymi majątek otrzymali główni spadkobiercy katolicy, bracia Andrzej, Piotr, Stanisław i Jan Czarnkowscy, którzy zamienili zbory na kościoły.

Opracowano na podstawie biogramu Kazimierza Lepszego, PSB, t. VIII, 1959-60, s. 416-421.