Górka Łukasz h. Łodzia<POWRÓT>
(1482-1542), wojewoda poznański, biskup kujawski. Syn Mikołaja, kaszt. gnieźnieńskiego, i Barbary Petroneli z Kutna.
Wychowywał go stryj Uriel. W r. 1499 został kasztelanem spicimirskim. Ożenił się z Katarzyną, córką Andrzeja z Szamotuł,
woj. poznańskiego. W r. 1506 wykupił Kościan, w 1507 r. dostał kasztelanię lędzką, a w 1508 r. starostwo generalne wielkopolskie.
W jego posiadaniu znajdowały się ponadto zamki w Drachimiu, Międzyrzeczu, Skwierzynie, Wałczu. Mając w swych rękach główne
pograniczne zamki, wpadał w częste zatargi z elektorem i z mistrzem łagowskim. Z urzędu bywał organizatorem i uczestnikiem
zjazdów komisarskich w sprawach pogranicznych.
W 1511 r. dostał kasztelanię poznańską. Absorbowała go wtedy wojna handlowa wydana Wrocławiowi i Frankfurtowi z racji
ustanowienia w tych miastach bezwzględnego składu na towary z Polski. Specjalną opieką otaczał G. skład kaliski. W 1512
jako poseł królewski pojechał na Węgry, a w 1513 r. do Szczecina. Pośredniczył w rokowaniach w sprawie zbliżenia między
królem Zygmuntem Starym a księciem Bogusławem X. Uczestniczył w 1517 r. w zwołanym przez prymasa Jana Łaskiego zjeździe
senatorów wielkopolskich. W 1518 r. był jednym z posłów królewskich witających w Ołomuńcu Bonę. W r. 1519 stłumił opór
stawiany władzy królewskiej przez mieszczan Kościana.
W r. 1520 w czasie wojny z Zakonem Krzyżackim G. z polecenia króla wytyczał nowe szlaki handlowe na zachód, jeden przez Szamotuły,
Sieraków, Drezdenko, drugi przez Szamotuły, Wronki, Wieleń, Stargard, Szczecin. Zajmowała go wtedy także obrona granic zachodnich
przed oddziałami zwerbowanymi w Niemczech na pomoc Zakonowi. Doniesienia G. o zgromadzonych nad granicą wojskach zlekceważono,
wobec czego do Międzyrzecza wtargnęli Niemcy. Mógł wtedy G. jedynie opóźniać ich przemarsz. Dla obrony granic południowo-wschodnich
nie okazywał zrozumienia.
Na r. 1522 przypadają pierwsze wystąpienia G. przeciw reformacji na terenie Poznania. Wymusił na Radzie Miejskiej spalenie książek
luterskich, a nie ustawał w tych staraniach i w latach następnych. Do Krakowa na uroczystość hołdu 1525 r. nie przybył, jak i inni
senatorowie wielkopolscy. Jeździł z Zygmuntem I do Prus w r. 1526. W Gdańsku nawiązał przyjacielski kontakt z Albrechtem.
W r. 1530 uczestniczył w uroczystościach koronacji Zygmunta Augusta, a potem w zjeździe z posłami węgierskimi, czeskimi i saskimi w
Poznaniu. Popierał tam usiłowania austriackie podporządkowania sobie polityki polskiej. Stosunki z Albrechtem stawały się w tym
czasie coraz bliższe, ale z dworem, a przede wszystkim z królową, mocno naprężone. Ok. r. 1534 dostał G. od cesarza tytuł hrabiego
św. Imperium Rzymskiego. W 1535 r. mianowany został woj. poznańskim, zrzekł się wkrótce potem na rzecz syna generalstwa wielkopolskiego.
W 1537 r. po śmierci biskupa kujawskiego, G. postanowił złożyć województwo i starać się o tę bogatą infułę. W początku r. 1538 uzyskał
nominację królewską, co wywołało ogólne zdumienie. Jednak Zygmunt I nie chciał mieć w nim zdecydowanego wroga. G. wszczął starania o
biskupstwo krakowskie, jednak na próżno. W czerwcu 1538 r. otrzymał prowizję papieską na biskupstwo kujawskie, a w sierpniu w Poznaniu
jednego dnia święcenia kapłańskie i sakrę biskupią. W 1540 bezskutecznie ubiegał się o prymasostwo. Swoją diecezję odwiedził tylko raz.
Przebywał stale w Szamotułach i w Poznaniu. W 1542 sejm go mianował na sędziego w sprawie Poznania, który został obłożony ekskomuniką.
Nie wiadomo czy energiczniej działał w tej części diecezji, która była najbardziej zagrożona przez reformację, tj. na Pomorzu Gdańskim.
Naglony coraz groźniejszymi stamtąd wieściami postanowił wreszcie udać się tam osobiście, ale zaraz na pierwszym noclegu, we Wronkach,
rozchorował się ciężko i odwieziony do Szamotuł umarł 14 (13?) X 1542 r. Pochowano go w katedrze włocławskiej, w kaplicy, którą sam
wybudował i ozdobił.
Po ojcu i stryju biskupie odziedziczył ogromny majątek z miasteczkami: Kórnik, Bnin, Czempiń, Koźmin, Górka, Sieraków, Czerniewo.
Za zrzeczenie się sum na Pobiedziskach i Kościanie dostał od króla Wieleń i Wronki. Żona wniosła mu połowę Szamotuł oraz Turobin
w ziemi chełmskiej. W sprawach majątkowych okazywał niezmierną zachłanność.
G. pozostawił po sobie tylko syna Andrzeja; dwie córki jego umarły przed ojcem.
Opracowano na podstawie biogramu Włodzimierza Dworzaczka, PSB, t. VIII, 1959-60, s. 409-412.